Blog > Komentarze do wpisu

Pęknięta obudowa w InkBOOK Classic 2. Reklamacja odcinek 1

Jeszcze przed długim weekendem złożyłem zamówiłem sobie czytnik InkBOOK Classic 2 w jednym ze sklepów internetowych.  Zamówienie odebrałem w paczkomacie. Spodziewałem się różnych wad: niedopracowanego softu, niezbyt pewnie zamontowanych przycisków, chimerycznie działającego dotyku, będąc gotów przyjąć te niedoróbki z dobrodziejstwem inwentarza, przyjmując po prostu, że „ten typ tak ma”. Nie byłem przygotowany na taką niespodziankę...

Rozpakowałem pudełko, wyjąłem czytnik, rozebrałem z folijki, a tu… tadam:

InkBOOK Classic 2 - pęknięcie na obudowie czytnika

pęknięcie na obudowie pod prawym przyciskiem.

Tak wcześniej wspomniałem, byłem przygotowany na różne braki i niedoróbki, ale nie na pęknięcie na obudowie. Cóż, pewnie nie mnie pierwszego i nie ostatniego spotyka niemiła niespodzianka.

Niepocieszony tym faktem wysłałem mejla za pomocą formularza, wyrażając wolę wymiany czytnika z prośbą w jakiej formie mam odesłać. Po trzech dniach, a w dobie e-commerce to jest wieczność, nie otrzymałem odpowiedzi. Skontaktowałem się z infolinią, tam zasugerowano mi, bym złożył reklamację. Po drugiej próbie chyba udało mi się za pomocą formularza wysłać reklamacje, w której powołałem się na rękojmie. Ciekaw jestem jak zostanie potraktowana reklamacja.

Tu nachodzi mnie trochę mało budująca refleksja, że w Polsce klientem jest się tylko do momentu zakupu, później zyskujemy rangę petenta - namolnego gościa, który coś chce i się upomina.

Na koniec: drobna rada. Zamawiając droższe i podatne na uszkodzenia przedmioty, lepiej jest wybrać kuriera lub odbiór osobisty w punkcie, by na miejscu sprawdzić rozpakować przedmiot i sprawdzić, czy nie ma jakiś uszkodzeń mechanicznych.

A jakie są wasze doświadczenia z reklamacjami i zwrotami czytników?

wtorek, 09 maja 2017, czynownik

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: