Kategorie: Wszystkie | akcesoria | czytniki | eczytanie | porady | rynek ebooków
RSS
sobota, 17 marca 2012
Postanowiłem pójść do Empiku oraz pomacać oczami i rękami jego flagowy e-czytnik. Oczyma wyobraźni widzę już watahę oburzonych einkowców, chcących mnie ukamieniowiać, za to, że śmię nazwać tą świecącą kolorami deseczkę E-CZYTNIKIEM
środa, 14 marca 2012
Czy można rzetelnie pisać o czytnikach, nie zająknowszy się na temat e-papieru?
niedziela, 11 marca 2012
sobota, 03 marca 2012

Trekstor 3.0 e-czytnik?Tak proszę Państwa! Już za jedyne 229 PLN mogą stać się Państwo posiadaczami tego niesamowitego urządzenia, które Empik nazywa "e-czytnikiem".  Nie można mieć mu tego za złe, w końu nawet niemiecki Amazon urządzenia Trekstora określa "ebook reader". Producent Trekstora reklamuje go optymistycznym hasłem "Der beste eBook Reader zum besten Preis" (Najlepszy czytnik ebooków w najlepszej cenie).

Na dobrą sprawę jest to prawda, o tyle, o ile w tej cenie trudno znaleźć jakieś konkurencyjne urządzenie.

Na początek podstawowe informacje o urządzeniu o dumnej nazwie Trekstor 3.0.

  • ekran TFT LCD 7 cali
  • pamięć 2 GB (z możliwością włożenia karty SD)
  • obsługiwane formaty TXT, EPUB, PDF, FB2
  • obsługiwane pliki audio MP3, OGG, WAV
  • obsługiwane formaty graficzne BMP, JPEG, GIF
  • waga ok. 275 g.
  • czas ładowania - 4 godz.
  • wejście na słuchawki
  • czujnik położenie (obraca obraz zależnie od położenie czytnika w pionie lub poziomie)
  • reflow PDF
  • obsługa Adobe DRM

Czytnik jest pozbawiony wi-fi, możliwości robienia notatek, dotykowego ekranu i innych tego typu fanaberii, które mogłyby ewentualnego szczęścliwego użytkowanika rozpraszać.

Żeby trzy godziny nacieszyć się możliwością samego czytania książek na tym prestiżowym urządzeniu, trzeba je cztery godziny ładować. I tu niespodzianka. W zestawie nie ma ładowarki, jest tylko kabelek USB. W tym czasie możemy sobie coś poczytać na laptopie... Recenzja tego urządzenia na austriackim portalu cme.at sprowadza się do konstatacji, że lepiej do 40 euro dorzucić 99 i kupić Kindla.

Bo na dobrą sprawę to, co za te 229,99 (3 marca było jeszcze 219) zł otrzymujemy? Ile razy będziemy musieli ładować, żeby przeczytać jedną książkę?

Wyliczone na stronie Empiku zalety tego urządzenia: mobilność, wielofunkcyjność, wygoda czytania i na końcu najlepsze: czytanie oglądanie i słuchanie bez końca... budzą uśmiech politowania.

Bardziej adekwatnym od nazwy e-czytnik, byłoby określenie tego urządzenia jako mobilnego ekranu LCD z możliwością przeglądania niektórych formatów tekstowych i graficznych oraz odtwarzania dźwiękowych.

Empik po raz kolejny sięga na rynek niemiecki w poszukiwaniu urządzenia do e-booków. Jednak świecące deseczki LCD to nie jest ta droga. Może zamiast sprowadzać z Niemiec, spróbować rebrandingu jakiegoś urządzenia z Chin. Niczym innym jest Oyo, czy czytniki marki Prestigio. Z drugiej strony ta zadziwiająca bierność i apatia krajowego molocha w kwestii wdrożenia modelu "amazońskiego" - 'jeden sklep - jeden czytnik" jest w ostatecznym rozrachunku dobra dla rynku książki elektronicznej w Polsce.

Przeczytaj także wpis Trekstor 3.0 - próba rehabilitacji

Aktualizacjia: 15 wrzesień 2012 r.

Trekstor 3.0 doczekał się następcy w formie czytnika ebooków z e-atramentem - Trekstor Pyrus.

niedziela, 26 lutego 2012
niedziela, 19 lutego 2012
sobota, 18 lutego 2012

Dokładnie empik.com wprowadził do sprzedaży 444 ebooki w formacie mobi. Wcześniej czy później musieli to zrobić, bo jak długo można ignorować największą grupę potencjalnych klientów - użytkowników Kindle, który poza mobi innych ebookowych formatów nie obsługuje. Co to w praktyce oznacza? Mobi poza Amazonem jest wolne od DRM. Ebook bez DRM = szczęście ludu eczytającego miast i wsi...

Nie jest to wielkie zaskoczenie, bo Virtualo.pl - najmłodsze dziecię Grupy Empik, ruszyło z ebookami w mobi już w grudniu zeszłego roku. Do tej pory posiadacze Kindle byli niemal solidarnie ignorowani przez polskich e-księgarzy.

W dziesiątce najlepiej sprzedających się pozycji w Virtualo.pl są już cztery ebooki w formacie mobi zabezpieczone "znakiem wodnym". Pewnie jest w tym pewien udział styczniowych promocji, ale wydaje się, że odzwierciedla to trend na rynku. Takie bestsellery jak "Cmentarz w Pradze" czy biografia Jobsa w formacie mobi zdystansowały swoje epubowe odpowiedniki. Mimo to, pod względem oferty, na jedną pozycję w formacie mobi ciągle przypada dziesięć w formacie epub. Ciekawe jak wyglądają te proporcje w odniesieniu do sprzedaży.

Krok Empik.com oznacza też zwrócenie się frontem do użytkowników czytnika Amazonu. Być może został przyspieszony spekulacjami o wejściu amerykańskiego giganta na polski rynek wiosną tego roku.

sobota, 11 lutego 2012

Ectaco Jetbook ColorNie było tu szumnej premiery z "ochami" i "achami" oraz Panem w sweterku zachwalającym niezliczone zalety urządzenia, nadużywającym słowa "phenomenal".

Oto jest: Ectaco Jetbook Color, reklamowany pierwszy czytnik w technologii e-ink w kolorze, trafia do sprzedaży.

Stworzony został do celów edukacyjnych, w związku z czym, trudno odbierać go jako urządzenie dla mas służące do dostarczania rozrywki.

 

 

Podstawowe cechy czytnika to:

  • ekran Triton color e Ink o przekątnej 9,7 cała,
  • rozdzielczośc 1600 x 1200,
  • obsługiwane formaty Adobe DRM 9.1, epub, mobi, prc, txt, pdf, fb2, djvu, jpg, png, bmp,
  • wifi i przeglądarka Opera,
  • możliwość dodania karty microSD 32 Gb,
  • lektor tekstu,
  • podświetlanie tekstu,
  • 10 000 odświeżeń stron na jednym naładowaniu baterii,
  • translator dla 180 języków,
  • kalkulatory graficzne i naukowe.

Wydaje się, że jest czytnik ten jest przeznaczony dla uczących się i nauczających. Ucieszy też pewnie miłośników komiksów i mangi. Nie wróżę mu jednak wielkiego sukcesu, ale fakt pojawienie się koloru na e-papierze, oznacza najpóźniej za rok odbędzie się szumna premiera Kindle Color czy czegoś w tym rodzaju. Pojawienie się koloru na epapierze zwiększa obszar wykorzystania e-czytników.

Po fali zachwytów nad Ipadem rzucono hasło "tablety do szkół". Czy wyobrażacie sobie dziecko wlekące do szkoły tablet w stylu produktu Apple ze świecącym ekranem, którego bateria trzyma od kilku do kilkunastu godzin, a który z pewnością nie będzie mu służył wyłącznie do nauki... tu coś tam obejrzy, tu w coś tam pogra, a wieczorem zapomni naładować... Jeśli już jakieś coś z urządzeń mobilnych miałoby trafić w szkolne mury, to e-czytniki z e-ink, dzięki dłuższej żywotności baterii i braku możliwości wykorzystywania ich do oglądania filmów lub grania w gry z bardziej rozpasaną grafiką.

Zapomniałbym najważniejszego - cena! Ectaco Jetbook Color dostępny jest na shopereaders.com w cenie 499,99 $, do tego trzeba doliczyć koszty przesyłki ok. 70$. Wątek VATu czy cła pomijam, gdyż sprzedawca nie informuje o tym na swojej stronie. Czarnobiały Kindle DX o podobnych gabarytach to wydatek 379 $ (plus koszty wysyłki, VAT i cło).

Aktualizacja:

Ectaco Jetbook Color jest już dostępny w Polsce w cenie 1999 zł. Wyrazistością kolorów poraża na tym zdjęciu stronie producenta, i rozczarowuje na zdjęciu wykonanym przez jednego z polskich użytkowników. Producent do czytnika powinien załączać reflektor.

niedziela, 29 stycznia 2012

Wkrótce po ukazaniu się Ipada pojawił się prześmiewczy rysunek porównujący możliwości: urządzenia Apple, czytnika ebooków Kindle i kawałka skały. Ten trzeci pobił konkurencję trwałością baterii, natychmiastowym startem, matowym ekranem, ceną poniżej 250 $, wodoodpornością... Tylko podobnie jak konkurencja nie posiadał obsługi flasha.

Pytanie "tablet czy e-czytnik?" niejednokrotnie pojawiało się na forach internetowych i blogach. Kiedy pojawił się Ipad, pomyślałem - "no fajnie, ale do czego to ustrojstwo może się przydać?". Tak właściwie tablet to "netbook" z odrąbaną klawiaturą, dotykowym ekranem i słabszym procesorem. Netbooka czy laptopa nie jest w stanie zastąpić, pracować się na nim nie da na dłuższą metę, film - niby można obejrzeć, ale co za radocha na małym ekranie, który trzeba trzymać albo w łapach, albo o coś oprzeć. Jest to w większości przypadków gadżet w najczystszym tego słowa znaczeniu. Do dłuższego czytania tablet też się nie nadaje, choć może sprawdzić się w przeglądaniu prasy i artykułów.

Truizmem, będzie stwierdzenie, że e-czytnik (tę nazwę zastrzegamy dla urządzeń z technologią e-ink) jest urządzeniem dedykowanym do czytania. Ma dwie podstawowe zalety:

- zużywa mniej energii, co za tym idzie dłużej pracuje na baterii,

- daje większy komfort czytanie i nie męczy tak oczu jak ekrany emitujące światło

- pozwala na większą koncentrację niż czytanie na tablecie czy pececie, gdzie co chwilę narażeni jesteśmy na pousę, by sprawdzić coś na necie.

O ile tablet nie zastąpi laptopa, to e-czytnik z powodzeniem zastąpi... no właśnie co? Czy samą książkę - chyba nie? Raczej inne urządzenia, na których dotąd czytaliśmy e-booki.

niedziela, 22 stycznia 2012
1 ... 21 , 22 , 23
 
O autorze